//
you're reading...
recenzje srzętu

Buty, które obudziły we mnie urodzonego biegacza :)

Zakup MT100 był zupełnie przypadkowy. Nie miałem wtedy jeszcze za sobą lektury książki Urodzeni Biegacze ale moje nogi czuły pismo nosem … Podczas jednego z tradycyjnych wypadów zakupowych, kiedy to oglądamy, wdajemy się w konwersację (ale nie koniecznie wydajemy pieniądze) zobaczyłem je na półce.
Od razu wpadły mi w oko – i to pod względem kolorystyki (nie widać tego może na zdjęciu ale przez antracytową powierzchnię przechodzą ładne czerwone przeszycia) i po zdjęciu ich z regału – również pod względem wagi. Lekkie jak piórko! Pasowały jak skarpeta. W momencie kiedy je nałożyłem wiedziałem już, że zapałam do nich uczuciem. Jak się okazało z wzajemnością. To dzięki nim zacząłem biegać … szybciej. I dlatego twierdzę, że obudziły we mnie urodzonego biegacza (to już za McDougal’em)

Ale po kolei. Lekkość nie wzięła się w nich z niczego. Kuracja odchudzająca przeprowadzona przez producenta przeszła przez każdy element buta – szczątkowe użycie pianki pod pietą dzięki czemu podeszwa jest prawie płaska, materiał z którego zrobiona jest siateczka jest niewiele grubszy od tego używanego do produkcji koszulek na sezon jesienno zimowy. Brak wkładki. Język tak samo chudy ale wystarczająco, aby powiedzieć ‘biegaj szybko, biegaj z palców’. Tak – to wymagające buty. Wymagające zmiany techniki biegu. Coś co czuje się w nich od razu to prawie całkowity brak amortyzacji. W okolicach gdzie w większości tradycyjnych butów jest dużo pianki (czyli pod piętą) – tutaj nie znajdziemy jej prawie wcale.

Hardcore’owy Anton Krupicka, ultramaratończyk, którego uwagi przyczyniły się do takiej właśnie konstrukcji buta – odchudza jeszcze bardziej te buty ścinając podeszwę w okolicach pięty, aby zupełnie ‘wyzerować’ but czyli doprowadzić do braku różnicy w grubości podeszwy w okolicach pięty i śródstopia.

To właśnie ta funkcja MT100 (a w zasadzie jej brak) spowodowała, że chcąc oszczędzić moje pięty … zacząłem lądować na śródstopiu. To z kolei spowodowało krótszy kontakt stóp z podłożem, a w rezultacie szybsze ich przetaczanie. I dlatego biegam szybciej J Zauważyłem to podczas zrzucania treningów z mojego garmina do laptopa. Od dnia zakupu MT100 skokowo – o 15sekund na kilometrze! – zwiększyła się moja średnia tygodniowa prędkość. Ale to nie jedyna zmiana … Zacząłem ‘drobić’ czyli stawiać drobniejsze kroki.
Zostało to zauważone przez kolegów podczas obozu treningowego w Szklarskiej Porębie. Śmiali się z moich bucików (jak je nazywali), trochę wykpiwali moje drobienie, a już w ogóle nie dawali im (i w związku z tym również mnie) szans na bieganie po kamienistym podłożu, dość częstym w okolicach.  A przecież pod przednią częścią podeszwy jest specjalna płyta rock stop, której obecność zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa i izolację od różnych drogowych i kamienistych niespodzianek (prześwituje na koralowo przez podeszwę).
Więc nie dałem się, nie dały się też MT100! Przy bieganiu w terenie, do którego są stworzone, po bezdrożach i leśnych duktach, bardzo fajną ich cechą jest również brak jakiegokolwiek usztywnienia w okolicach piety. Pozwala to na pokonywanie dystansu z większą pewnością i zmniejsza zdecydowania możliwość skręcenia stopy. Biegam w nich w zasadzie cały rok. Dzięki temu, że pokryte są leciutką przewiewna siateczka nie trzeba się przejmować ewentualnym zamoczeniem – schną baaardzo szybko. Ale też ze względu ‘na warunki pracy’ nie jest to sprzęt niezniszczalny … Co widać na zdjęciu.
Błoto i ciągłe napieranie odcisnęły na nich – zwłaszcza na siateczce – swoje piętno …

New Balance pewno czując, że nie stworzył ideału zaprojektował już ich następcę – w zasadzie całą linię minimus. Obuwie jeszcze bardziej minimalistyczne – nazwa przecież zobowiązuje! Ale to już na inną opowieść …

NB zapowiada również kontynuację linii z podeszwą czyli MT100 – wiosną 2012 ma pojawić się model oznaczony liczbą 110 leżący na przecięciu trendów wyznaczonych przez MT100 i minimus

About these ads

Dyskusja

Trackbacks/Pingbacks

  1. Pingback: Prawdziwe adidasy od wielu lat … « trójpolówka - 3 Październik 2011

  2. Pingback: new balance w natarciu ;) « trójpolówka - 12 Październik 2011

  3. Pingback: moja (r)ewolucja « trójpolówka - 26 Październik 2011

  4. Pingback: brak czasu na bieganie / rower / basen i brak śniegu na biegówki :( a na deser PUMA faas 250 trial « trójpolówka - 20 Grudzień 2011

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Blog Stats

  • 14,412 hits
%d bloggers like this: